Czy termoizolacja sprzyja zagrzybieniu?

Artykuły o firmie: 
Kategorie: 
Czy termoizolacja sprzyja zagrzybieniu?

Może nam się wydawać, że problem zagrzybienia budynków dotyczy przede wszystkim starych, nieszczelnych konstrukcji. Jest jednak odwrotnie. To właśnie w nowym budownictwie narośle na ścianach pojawiają się częściej. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyna jest złożona. Wynika ze współdziałających, na pozór sprzecznych czynników, czyli termoizolacji i wentylacji. Dopiero odpowiednie zrównoważenie tych „sił” oraz prawidłowa eksploatacja chroni przed pojawieniem się grzybni na ścianach. Grzyby rozwijają się tam, gdzie wilgoci towarzyszy odpowiednia temperatura. Dla wielu grzybów jest to temperatura pokojowa, w granicach od 18 do 21°C, ale są też gatunki znoszące znacznie niższe temperatury. Miejsca, w których gromadzi się wilgoć, to narożniki wewnętrzne i inne krawędzie, ale także mostki cieplne. Dlatego konstrukcja domu powinna być jak najbardziej szczelna (czyli bez mostków cieplnych).

Nie chodzi jednak o to, żeby budynek całkowicie odizolować od otoczenia. Pewne „nieszczelności” muszą istnieć, ale w sposób kontrolowany. Te nieszczelności to wentylacja. Musi ona znajdować się w odpowiednich miejscach tak, żeby wymusić obieg powietrza wewnątrz pomieszczenia. Niektórzy inwestorzy, szczególnie prywatni, na własną rękę zmieniają miejsce, w których umieszczone zostały kratki wentylacyjne. W tym wypadku kierowanie się estetyką to najgłupsza rzecz, jaką można zrobić.

Skoro w dawnym, nieszczelnym budownictwie jest mniej przypadków zagrzybienia ścian, pomimo wielu lat użytkowania, to niektórzy twierdzą, że dawne rozwiązania były po prostu lepsze. Nie do końca. Nowoczesne termoizolacje przy odpowiedniej wentylacji zapewniają znacznie lepsze zabezpieczenie przed rozwojem grzybów. Problem w tym, że użytkownicy nie wiedzą, jak korzystać z pomieszczeń albo świadomie ignorują zalecenia specjalistów.

Pamiętamy, że w drewnianych oknach starego typu zawsze były jakieś nieszczelności. Kiedy były umiarkowane, powodowały prawidłowe napowietrzenie wnętrza pomieszczeń, ale często były zbyt duże albo znajdowały się w miejscach szczególnie narażonych na gromadzenie się wilgoci. Uszczelki stosowane w dzisiejszych oknach potrafią niemalże całkowicie zamknąć obieg powietrza. Jest to dobre pod warunkiem, że użytkownicy często wietrzą pomieszczenia, a jeszcze częściej korzystają z ustawienia, w którym pomiędzy ramą a skrzydłem okna powstaje niewielka szczelina. Niestety ze względów oszczędnościowych wielu użytkowników nie korzysta z takiej możliwości.

Architekt projektuje dom przy założeniu, że pewne parametry zostaną zachowane. Zakłada, że wewnątrz będzie prawidłowa temperatura oraz określony obieg powietrza. Powinien poinformować inwestora, jakie warunki musi on spełniać podczas użytkowania, aby teoria zbiegła się z praktyką. Niestety, często jedna albo druga strona zawodzi. Wtedy inwestor zgania winę na architekta, wykonawców, na materiały budowlane, w szczególności na termoizolacje, a architekt obwinia inwestora. Tymczasem za zagrzybienie pomieszczeń często odpowiada po prostu nasza ignorancja.

Duży wybór materiałów technicznych jak termoizolacje, uszczelki czy pierścienie uszczelniające znajdziemy tutaj: www.graftex.eu